przejdź do treści strony kontakt
strona główna 501 936 975 menu wyszukiwarka

więcej

Wierchowicz: Kasta?!

KONSTYTUCJA MąDRALO

Jerzy Wierchowicz
2019-08-26 00:36
9613

(fot. Adam Oziewicz)

Tytuł starego, bodajże, włoskiego filmu „Trąd w Pałacu Sprawiedliwości” oddaje najlepiej to, co się działo w Ministerstwie Sprawiedliwości pod kierownictwem Zbigniewa Ziobry... 

Chyba nie ma nic gorszego niż sędzia należący do zorganizowanej grupy przestępczej i w ramach jej działalności świadomie naruszający prawo, na szkodę innych sędziów, a w sumie na szkodę całego wymiaru sprawiedliwości. Celowo używam trybu twierdzącego, pamiętając o domniemaniu niewinności, gdyż okoliczności ujawnione przez media nie pozostawiają wątpliwości co do czynów i osób tego dokonujących. Zresztą sami członkowie grupy używającej nazwy „Kasta” nie przeczą tym okolicznościom i praktycznie przyznają się tak do przynależności do grupy, jak i do jej działalności. 
 
Zgrozą napawa fakt. iż na czele stał najbliższy współpracownik samego ministra sprawiedliwości jego pierwszy zastępca. Kilku z członków tej grupy zostało zdymisjonowanych, kilku cofnięto tzw. delegacje do pracy w ministerstwie. Nie ma słów oburzenia na fakt, że jednym z członków tej grupy jest (był) sędzia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego i on właśnie był pomysłodawcą jednej z akcji grupy, polegającej na wysyłaniu pocztówek do I Prezes Sądu Najwyższego z wulgarnym słowem sugerującym jej rezygnację. Podobnie jak i to, że do grupy należało dwóch rzeczników dyscyplinarnych Sądu Najwyższego, a także czterech członków Krajowej Rady Sądownictwa, czyli ludzie mający stać na straży nienagannego zachowania się wszystkich sędziów. 
 
Rodzi się pytanie: co z tymi wszystkimi sędziami członkami przestępczej grupy? Czy po prostu jedni będą dalej orzekać w Sądzie Najwyższym jakby nic się nie stało, a drudzy wrócą z delegacji w ministerstwie i będą orzekać w macierzystych sądach? Nikt, nie tylko prawnicy, uczciwy i przytomny nie wyobraża sobie takiej sytuacji. Powinni jak najszybciej zostać zawieszeni w  obowiązkach i winny zostać wobec tych osób wszczęte niezwłocznie postępowania dyscyplinarne. I od sądów dyscyplinarnych będzie zależeć ich dalszy los zawodowy. Czy po ewentualnym wydaleniu z zawodu zostaną oni przyjęci do innej korporacji prawniczej (adwokackiej, radcowskiej, komorniczej, notarialnej) zależeć będzie od tychże korporacji. 
 
Wydaje się jednak, że tacy prawnicy stracili cechę nieskazitelnego charakteru, która jest wymagana wobec kandydatów do każdego z tych zawodów. Odrębną sprawą jest ich odpowiedzialność karna, a także oczywista odpowiedzialność samego ministra Ziobry. A co mają robić strony, ich pełnomocnicy, obrońcy, gdy jutro zobaczą za stołem sędziowskim jednego z członków grupy „Kasta”? Sądzę, że wniosek o wyłączenie takie sędziego winien padać w każdej takiej sytuacji. Gdyż taki sędzia stracił przymioty obiektywizmu i wiarygodności, które to walory są niezbędne, aby mieć zaufanie do  sędziego, że sprawiedliwie osądzi  sprawę. Niestety w tej aferze mamy też ślad gorzowski. Obecny Prezes Sądu Okręgowego, będący nominatem ministra Ziobry, był członkiem tej grupy, czemu nie zaprzecza, chroniąc się za frazą: „iż dzisiaj nie może odpowiedzieć na pytanie wprost czy do tej grupy należał?”. Jedynym wyjściem jest dobrowolne odejście tak ze stanowiska jak i z zawodu, o co do niego dzisiaj apeluję.

Komentarze:

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x